|
|
Ortografia i dysleksja - czyli społeczność internetowych debili
2010.05.06 21:29
|
Ach, kolejna notka, żadnych komentarzy jak dotąd, wena przyszła, nadzieja rozbłysła.
Przeglądając najróżniejsze fora, czytając blogi, artykuły po prostu puszczają mi nerwy. Jestem prawie pewien, że jakiś mój przodek walczył za swoją ojczyzne, za jej tradycję i język. Po chuj, kurwa mać, skoro i tak połowa dzisiejszych pokoleń nie zna podstawowych praw i zasad poprawnej pisowni (40% nie używa internetu, a 10% pisze normalnie)? Równie <okrojone> dobrze mogliby to robić jako Rosjanie czy Niemcy, więc po chuj cała przelana krew? Uprzejmie (przeważnie) upominając użytkowników zostaję zmieszany z błotem, lub informują mnie o swojej dysleksji. Nie moge wyjść ze zdziwienia ilu ludzi choruje na tą chorobę. <okrojone>, zapewne muszą mieć jeszcze daltonizm skoro <okrojone> mozilla podkreśla wielką, czerwoną jak krew krechą błędy. Tak trudno poprawić? To nie jest choroba, to po prostu stare, dobrze znane lenistwo...

<okrojone> - wulagryzmy, które na uwagę czytelnika wycięłem (pare pozostało, tak jakoś szkoda ich było okrajać)
|
|
Komentarzy:
2
|
|
Beef Peja&Tede, incydent w Zielonej Górze
2010.05.06 21:05
|
Jakiś czas temu pewien znany raper Peja grał koncert w Zielonej górze. Jakiś małolat (śmiesznie to brzmi pod moimi palcami) stał w pierwszym rzędzie i wystawił tzw. "faka" w strone artysty. Artysta jak na artyste przystało pierdolnął go pędzlem w łeb... No, może nie do końca. Po tym, jak nie pozwolono mu wyjść za bariery do ów "hejtera", powrócił na scene i zaczął nawoływać tłum do pobicia typa. Jak przedstawiono to w prasie? Chyba jasne, "głupi peja pobił dziecko wysługując się chołotą i plebsem umysłowym". W sumie nie sposób się nie zgodzić, peja postąpił głupio, dzieciak został "pobity" (jakieś siniaki pewnie miał) przez tłum fanów, prawdopodobnie łysych. Bywa. No ale kurwa mać, po chuj jakiś jebnięty 15nasto latek pcha się na koncert żeby wkurwiać rapera? Szkoda, że nie dostał kosy w żebra... Lub chociaż w stope. Koncert był od 16 lat, więc nawet go tam nie powinno być, ale mniejsza o to. Peja postąpił słusznie czy nie, każdy ma swoje zdanie. Zajmijmy się natomiast "beef'em" Tedego i Peji. Mały plan wydarzeń:
1. Incydent w ZG.
2. Tede pisze komentarz na myspace/facebooku/chuj wie gdzie u Peji.
3. Telefon Peji do Tedego (treść nieznana)
4. Tede posługuje się wizerunkiem Peji promując siebie na plakacie, na którym trzyma kolege po fachu w kaftanie bezpieczeństwa.
5. Pare ostrych słów, początek beef'u.
Rączka w góre, kto powie dlaczego Tede to zrobił i co na tym zyskał? No dobra, ja. Otóż natrzepał na tym w chuj kasy i fanów. Jak? Prosty mechanizm, antyfani Peji usłyszeli, że Tede go nie lubi i nagrywa na niego disy -> zaczęli go słuchać. Poza tym zyskał rozgłos wypowiadając wojnę Peji - jednemu z najsławniejszych, polskich raperów. Powiem szczerze, że o Tede słyszałem niewiele, znałem może jedną piosenkę, z kolei po rozpoczęciu dissów poznało go pół Polski. Obrońcy Tedego mówią "każdy może mieć swoje zdanie, peja frajer, że ma o to do kogoś za złe". Pewnie, że każdy może mieć swoje zdanie, ale wykorzystać porażkę peji do promocji siebie? No to już może kapeczke wkurwić. Podsumowując, Tede: ($_$), Peja: (>.<).
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2010.03.10 18:59
|
Pierwszy temat... Powinien być mocny, określić moje zdanie w niektórych sprawach i ograniczyć liczbę moich przyszłych potencjalnych czytelników do 10%, bo reszta zapewne wyznaje zasade "jebać policje bo jest zua". Wątpie czy jest tu ktoś, kto nie słyszał o ów wspaniałej muzycznej grupie "Firma", jeśli ktoś taki się znalazł - zazdroszczę mu. Wychodzę z założenia, że żeby coś oceniać, trzeba to poznać, postanowiłem tak zrobić - to był błąd... Słuchając ambitnych tekstów typu "własnym chujem się wyjebią", "masz coś do Firmy - pojebało Cię!", czy "idziesz na psy to wypierdalaj" zacząłem się wstydzić za moje pokolenie. Pokolenie które ubiera się w odzież z "prasowakami" JP i idzie na miasto dzielnie jebać policję. Oczywiście w ręku musi być telefon, z którego leci jeden z groźniejszych utworów naszego "guru". Taki oto groźny przedstawiciel "wyższej rasy" spotykając policjanta robi to, co każdy członek fanclubu zrobić powinien - zakrywa naszywke, wyłącza telefon, ściąga kaptur i najlepiej chowa się za najbliższym budynkiem, gdzie może odwrócić wcześniej wykonane czynności. Po tym powraca do jebania policji - bo któż nie chciał by odbyć homoseksualnego stosunku połączonego z przebierankami za przedstawiciela prawa. To jest fetysz naszych czasów. W przyszłości zabawa w "policjantów i złodziei" będzie miała inne znaczenie... Tak oto "zhomoseksualni" się następne pokolenie. Podsumowując - policja jest zła? Drogi "jp'owcu" - powiedz to dziewczynie, która omal nie została zgwałcona gdyby nie przechodzący obok policjant. Przykładów, w których policja się przydaje jest multum, i zapewniam Cię, przebijają one Twoje spisanie czy mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. To by było na tyle, czekam na komentarze ludzi z IQ wyższym niż przewidują wymogi przyjęcia do amerykańskiej armii.
Pozdrawiam
|
|
Komentarzy:
0
|
|
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
Księga gości
| O mnie |
|
| wkurwiony94 |
|
|
| Słówko o mnie |
| Witam! Mam 16 lat, interesuję się sportem ASG, komputerami, siatkówką. O rzeczach, które mnie wkurwiają dowiecie się z bloga. |
| Zobacz mój profil |
|
|